foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
Szkoła Podstawowa w Nowym Borku - Wita :-)

Od drugiego półrocza bieżącego roku szkolnego klasa 5 uczestniczy w dodatkowych zajęciach rozwijających umiejętności językowe pn. „With English around Europe”. Jednym z założeń tych zajęć jest doskonalenie umiejętności pisania w języku angielskim. Jest to niezwykle ważne, gdyż za prawie 3 lata piątacy przystąpią do Egzaminu Ósmoklasisty i ta umiejętność będzie „testowana”. Dlatego też postanowiliśmy podjąć kroki i poszukać partnerów do wymiany listów w języku angielskim. Udało nam się znaleźć w ramach programu e-Twinning rówieśników z włoskiej szkoły w miasteczku Piacenza na północy tego kraju. Już przed feriami otrzymaliśmy pierwszą przesyłkę i z wielką chęcią na nią odpowiedzieliśmy. Nasze kroki z wymiany będą na bieżąco relacjonowane online na Padlecie.

Ponadto uczniowie klasy V będą też partnerem w projekcie „FriendsForever” w ramach e-Twinning. I tu będziemy współpracować z kolegami z Hiszpanii. Mamy nadzieję, że dzięki temu nasze umiejętności językowe będą coraz doskonalsze.

JAMRÓZ

Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie co roku jest organizatorem Podkarpackiego Konkursu z cyklu Literatura i Dzieci. Konkurs w 2018 roku został ogłoszony pod hasłem „Niezwykłe opowieści”. Źródłem pomysłów tegorocznych prezentacji były PODANIA i LEGENDY - opowieści o miejscach, wydarzeniach i ludziach, związane z faktami historycznymi, ale niepozbawione elementów fantastyki.
Naszą szkołę w Podkarpackim Konkursie Literatura i Dzieci ” „Niezwykłe opowieści” w eliminacjach gminnych w GOK w Błażowej, które odbyły 15.11.2018 r. ,w kategorii recytacja- reprezentował uczeń klasy VII Mateusz Jamróz. Przedstawiona przez niego legenda „O Matce Bożej Borkowskiej na Jasnej Górze Różańcowej” bardzo się spodobała i zdobył on nagrodę.
Tym samym przeszedł do następnego, rejonowego etapu tego konkursu, który odbył się w Lubeni. Występ naszego ucznia tam również został doceniony, gdyż uzyskał wyróżnienie. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

dyplom jamróz

 

Konkurs o JP 2018 2 1

Konkurs o JP 2018 16

Uczniowie z naszej szkoły włączyli się w kolejną edycję Gminnego Konkursu ,,Wiedzy o świętym Janie Pawle II" oraz Konkursu Recytatorskiego ,,Polska Liryka Religijna". Zmagania uczniów z terenu Gminy Błażowa odbyły się 25 października 2018 r. w Szkole Podstawowej w Piątkowej.

Piękną recytacją wiersza wykazał się uczeń klasy III Jan Najdecki zajmując II miejsce. W przygotowaniu utworu pt. „Ile zajęć ma Najświętsza Maria Panna” pomogła mu p. Justyna Zapiór.

Bardzo dużą wiedzą o życiu św. Jana Pawła II wykazali się uczniowie klasy VI: Hubert Kociubiński, Liwia Słowik i Wiktoria Najada. Po zaciętej walce jako drużyna zajęli III miejsce. Opiekę nad nimi sprawował ks. Mariusz Niemiec.

Konkurs o JP 2018 3

Obraz00001

W październiku, jak co roku obchodzimy Święto naszej Szkoły.13 października przypada kolejna rocznica śmierci naszego patrona gen. bryg. Mieczysława Boruty -Spiechowicza. Zbiega się ona także z rocznicą utworzenia Komisji Edukacji Narodowej w dniu 14 października 1773 roku.

Obchody Święta Szkoły w tym roku przybrały nieco inną formę. Rozpoczęły się już w czwartek 11 października mszą świętą oraz nabożeństwem różańcowym, które zgromadziło nauczycieli, uczniów i rodziców w Kościele Parafialnym w Borku Starym. O uroczystą oprawę liturgii wraz z uczniami zadbał ks. Mariusz Niemiec oraz zespół śpiewaczy Borkowianie. Po zakończeniu nabożeństwa wszyscy udali się na plac przy plebanii, gdzie podobnie jak w maju, odbyło się ognisko połączone ze wspólnym śpiewaniem pieśni patriotycznych. W organizację tego wydarzenia pod okiem księdza Mariusza zaangażowała się młodzież i dzieci, a także absolwenci naszej szkoły. Rodzice zadbali o ciepłą herbatę dla wszystkich uczestników spotkania. Wieczór w blasku ognia, przy dźwiękach najpiękniejszych piosenek patriotycznych i z biało-czerwonymi chorągiewkami z ręku z pewnością pozwolił poczuć atmosferę zbliżającej się rocznicy odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości. Była to także piękna lekcja historii i patriotyzmu przekazana młodemu pokoleniu przez rodziców i dziadków.

Obraz00031

W piątek społeczność szkolna spotkała się na uroczystej akademii w budynku naszej szkoły. Uroczystość rozpoczęliśmy od wspólnego zaśpiewania hymnu państwowego i złożenia kwiatów pod obeliskiem Patrona szkoły, a następnie miało miejsce zaprzysiężenie nowo wybranego Samorządu Uczniowskiego. Po zakończeniu części oficjalnej do głosu doszli pierwszoklasiści, którzy przygotowani przez wychowawcę p. Iwonę Pociask zaprezentowali piękne wiersze i piosenki, a następnie złożyli przysięgę i zostali pasowani na uczniów przez panią dyrektor. Na zakończenie uroczystości Samorząd Uczniowski złożył życzenia nauczycielom z okazji Dnia Edukacji Narodowej, a uczniowie klas IV, V i VIII zaprezentowali piosenki i humorystyczne scenki.

KALENDARZ 2019/2020

Jeśli zachodzi potrzeba zapewnienia dziecku przez szkołę opieki w czasie dni wolnych od zajęć dydaktycznych prosimy zgłaszać ten fakt trzy dni wcześniej u wychowawcy lub dyrektora szkoły.

„Legenda o Bolesławie i ataku wilków”.

   Bardzo dawno temu, na skraju wielkiego boru znajdowała się spora osada. Mieszkało w niej wiele osób. Głównie trudnili się uprawą roli oraz ścinaniem drewna. Osada posiadała jeszcze dwóch szewców, krawca, kowala, młynarza, a nawet kołodzieja i stolarza. Tym wszystkim rządził wójt August. Niestety na tym świecie żył już bardzo długo i chciał znaleźć godnego zastępcę na swoje miejsce. Miał on pięcioro dzieci : dwie córki – Jadwigę oraz Elżbietę i trzech synów: najstarszego Bolesława, młodszego Bartosza i najmłodszego Jana. Według tradycji powinien przekazać władzę Bolesławowi. Jednak był on roztrzepany i czasami naiwny. Postanowił on zrobić mu próbę :                                                    

- Bolesławie! –zawołał.

-Tak ojcze? – powiedział Bolesław przechodząc przez próg izby ojca.

-Bolesławie wiesz, że jestem już stary i chcę oddać władzę - powiedział August .

- Tak ojcze - odpowiedział.

- Chcę zorganizować ucztę. Jednak mam za mało jadła na nią. Proszę Bolesławie pójdź do boru, ubij jakieś zwierzę i przynieś mi je. Zbierz też jagody i inne owoce leśne.

- Zrobię tak jak mi poleciłeś ojcze – powiedział.

Bezzwłocznie wyszedł, by się przygotować. Wziął on swój miecz i łuk z kołczanem pełnym strzał, oraz chleb i garnek miodu. Potem osiodłał swego konia i wyruszył. Po chwili kłusowania – Bolesław zbliżał się do lasu. Z każdą chwilą, drzewa wokół niego zaczynały gęstnieć. Bór stał się ciemny. Od początku wyprawy Bolesław czuł, że ,, coś wisiało w powietrzu .” Tylko nie wiedział, z której strony świata spodziewać się można było kłopotów. Zszedł z konia po czym przywiązał go do najbliższego pnia drzewa. I przyczaił się w gęstwinie krzaków. Po dłuższej chwili Bolesław pomyślał :

- Siedzę tu tak, od dłuższego czasu i nic się nie dzieje ,a kiszki mi marsza grają.

Po namyśle wyciągnął z torby miód. Zaczął jeść, gdy nagle coś zaszeleściło w krzakach obok. Bolesław postanowił to sprawdzić. Podszedł bliżej, odsłonił gałęzie i zdumiony- zobaczył niedźwiedzia. Miał już zacząć uciekać, kiedy niedźwiedź przemówił ludzkim głosem.

- Nie bój się mnie, nic ci nie zrobię.

Bolesław stanął jak wryty, jedyne co mu przeszło przez gardło :

- To ty po…trafisz mówić !?

- Tak, oczywiście, a czemu miałbym nie mówić. Mam na imię Borys i jestem okropnie głodny – powiedział niedźwiedź.

- A lubisz miód ? – zapytał Bolesław.

- Bardzo lubię, ale nigdzie nie mogę go znaleźć.

- Oddam ci swój miód, a mi zostanie chleb – rzekł mężczyzna. Po czym poszedł po swój, a raczej już Borysowy garnek miodu i dał mu go. Podziękowania niedźwiedzia nie miały końca. Borys zaczął pałaszować miód. Jadł go, aż zaspokoił swój pierwszy głód .

- Gdybym czegoś nie zjadł, to bym padł. Bolesławie -za to, że masz dobre serce, powiem ci coś ważnego. Kiedyś, gdy przechadzałem się po lesie, usłyszałem rozmowę dwóch wilków. Mówili, że mają zamiar zaatakować, osadę na skraju boru….

- Co ? – powiedział Bolesław i znów stanął jak wryty.- Ja właśnie pochodzę z tej wioski. Muszę ostrzec mojego ojca i innych. Dziękuję ci Borysie.
W pośpiechu dosiadł swego konia i pogalopował przez bór. Po chwili galopu zbliżył się do skraju boru. Miał złe przeczucia. Zobaczył, że od strony lasu, do wioski nadbiegały wilki. Zaczął biec, jednak one były szybsze. Bolesław postanowił walczyć – wyjął miecz i podjął nierówną walkę z watahą wilków. Wtem niespodziewanie na drodze wilków pojawiły się dwa, ogromne niedźwiedzie. I z zaskoczenia zaczęły taranować napastników. Ku zdumieniu wszystkich walczących, oba niedźwiedzie w ferworze walki zmieniły się w dwóch rycerzy. Przyszli szwagrowie pomogli Bolesławowi pokonać zgraję wilków.

Radość osadników była ogromna. Dwaj rycerze poślubili córki Augusta. Wójt August wyprawił ogromne weseliska. I był przekonany, że jego syn Bolesław, może objąć władzę w osadzie bez wahania.

W miejscu walki, gdzie Bolesław odniósł zwycięstwo powstała wieś – Nowy Borek. Miejscowość, w której mieszkam od urodzenia do dzisiaj.

                                                                                                           Mateusz Jamróz klasa VI

„Legenda o cudownej Kapliczce”

W miejscowości Nowy Borek w przysiółku Dział mieszkała rodzina
Stanisława Głowackiego. Mieli ośmioro dzieci; czterech synów i cztery córki. Rodzice bardzo ciężko pracowali, żeby wyżywić całą rodzinę. Wczesnym rankiem ojciec ze starszymi dziećmi szli w pole i pracowali do późnych godzin wieczornych. Matka zaś opiekowała się pozostałymi dziećmi w ich skromnym domu. Dbała również o zwierzęta, które bardzo lubiła. Ojciec ubolewał nad losem swojej rodziny. Żył w ciężkich czasach, pragnął zmienić życie swoich dzieci. Marzył, żeby posłać ich do szkoły, a potem do pracy. Pewnego dnia, gdy ojciec sam poszedł w pole, po ciężkiej pracy położył się pod starą lipą. Rozłożyste drzewo dawało mu schronienie przed słońcem i pozwalało na odpoczynek po ciężkiej pracy.
Szum liści, zboża i śpiew ptaków spowodowały, że Stanisław zasnął.
Przyśniło mu się, że Matka Boska prosiła go żeby w tym miejscu wybudował kapliczkę, a w zamian życie jego rodziny odmieni się na dobre. Byli bardzo wierzący, co niedziele chodzili do kościoła na sumę. Do swoich najbliższych często mówili, że wiara w Boga czyni cuda. Stanisław, który nie miał zbyt wiele postanowił spełnić sen i w miejscu gdzie spał pod lipą wybudował piękną kapliczkę. Legenda głosi, że Matka Boska wynagradza każdemu, kto przyjdzie na wzgórze Działu w Nowym Borku usiądzie i pomodli się w swoich intencjach.
Ponoć przejeżdżający polną drogą rodzice z chorym dzieckiem przypadkiem przystanęli pod kapliczką i wyprosili zdrowie dla swojego ciężko chorego syna. Rodzina wracała tam bardzo często w podzięce za uzdrowienie, a chłopiec przynosił kwiaty. Starcy powiadają, że przypadków jest wiele, a to o uzdrowienie, albo o rozwiązywanie trudnych problemów. Inne głoszą, że przed wyprawą na wojnę synowie Stanisława bardzo żarliwie prosili za wstawiennictwem Matki Bożej u Boga o szczęśliwy powrót.
Legenda głosi, że płaszcz żołnierski, jaki miał na sobie jeden z synów był wielokrotnie przestrzelony, a jemu nic się nie stało. Oznaczałoby to, że Matka Boża uchroniła go przed śmiercią. W majowe wieczory okoliczni mieszkańcy wyśpiewują Litanię do Matki Bożej. Minęło już osiemdziesiąt jeden lat odkąd Matka Boża spogląda na okoliczne miejscowości
i ich mieszkańców począwszy od Hyżnego, Tyczyna, Borku Starego i Błażowej.
W obecnych czasach sporo osób wierzy w nieziemską moc od Boga.
Potomkowie, sąsiedzi i nowi mieszkańcy dbają o kapliczkę, która stoi
na Dziale w Nowym Borku i każdego zachęcam do odwiedzenia jej.

Magdalena Kowal klasa V

 

„Legenda o Czerwonkach”

 

W piękny, bezchmurny lipcowy dzień w Czerwonkach mieszkańcy wykonywali swoje obowiązki i zajęcia, a dzieci bawiły się beztrosko nad rzeką Ryjak. Psy wylegiwały się w cieniu drzew. Nagle około południa rozległ się potężny odgłos galopujących koni, mieszkańcy zaniepokoili się tym hałasem. Przez okna domów widzieli jak Tatarzy wjeżdżają do osady i popłochu schronili się w piwnicach swoich chat. Nie widząc chłopów najeźdźcy zabrali tylko kilka zwierząt i odjechali krzycząc:

-Wrócimy tu jutro!!

- Nie zostanie tu kamień na kamieniu!!

Mieszkańcy bardzo przestraszyli się gróźb Tatarów i postanowili nazajutrz schować się
w pobliskim lesie, zaraz za niewielkim potoczkiem. Zabrali to co mieli do jedzenia, kilka skór i poszli do lasu. Było tam jedno miejsce, w którym było tyle drzew i krzewów, że trudno było się tam dostać i tylko miejscowi znali drogę do tej kryjówki.

- Nigdy im do głowy nie przyjdzie, by szukać nas w tej gęstwinie -powiedział jeden chłop.

- Już nasi dziadowie chronili się tu przed wrogiem – odrzekł drugi.

Rozłożyli skóry i się tam schowali. W tym czasie Tatarzy znowu przyjechali do wioski
i podpalili kilka domów oraz zabrali pozostawione zwierzęta. Pod wieczór mieszkańcy wrócili do osady i ugasili pożar wywołany podpaleniem kilku domów. Jednak wiedzieli, że i tak, wróg tu wróci, więc zwołali naradę i postanowili, że pójdą z powrotem do lasu by tam przeczekać najazd Tatarów. Postanowili wykopać dół, w którym będą mogli schować zapasy i cenne przedmioty na ten trudny czas. Wczesnym rankiem wziąwszy prowiant, skóry, trochę dobytku , poszli do lasu i tam zostali cały dzień. Dzieci bawiły się w ciszy wiedząc, że każdy krzyk może zwabić Tatarów. Starsi chłopcy zrobili sobie łuki oraz proce i walcząc między sobą udawali, że walczą z wrogiem. Tatarzy nadjechali po raz kolejny, ale i tym razem nikogo nie znaleźli . Zaczęli mieć już tego powoli dość, dlatego postanowili przeszukać teren wokół osady, ale nie znaleźli mieszkańców Czerwonek. Wreszcie najeźdźca przeszukał cały teren oprócz kawałka gęstego lasu do którego nie mogli się przedostać, a w którym ukrywali się mieszkańcy. Tatarzy postanowili zostać w wiosce, by oszczędzić sobie jeżdżenia tam i z powrotem, a korzystając z zapasów miejscowych co wieczór bawili się przy ogniskach.
Osadnicy wiedząc, że nie mają szans w bezpośredniej walce wymyślili sposób jak wygonić wrogów. Sporządzili tylko im znaną trującą miksturę z darów lasu, którą postanowili podrzucić do wioski.

- Jak to zrobimy? - zapytała pewna kobieta.

Hmmmm - już wiem, zaczekamy jak pójdą spać, wejdziemy cicho się do wioski i dolejemy im ją do bukłaków- odpowiedział jej mąż. Jak mówili, tak zrobili. Wieczorem po kolejnej pijackiej zabawie Tatarzy niczego nie podejrzewając poszli spać, a chłopi wlali im wywar do bukłaków. Rano, gdy Tatarzy napili się wyrobu mieszkańców dostali wysokiej gorączki, bólu brzucha i krwotocznej wysypki.
Zdrowi co prędzej zrobili proste nosze z gałęzi i trawy, wyłożyli je liśćmi pobliskich drzew, ułożyli na nich chorych i w pośpiechu opuścili wioskę. Mieszkańcy szczęśliwi wróci do swoich chałup i razem odbudowali zniszczone domostwa, zbudowali również obory i stodoły, w których trzymali zwierzęta i siano. W lesie w miejscu, w którym się ukrywali zrobili miejsce na ognisko, często organizowali tam biesiady i zabawy aby świętować bezkrwawe zwycięstwo nad wrogiem. Mieszkańcy długo cieszyli zwycięstwem nad okrutnymi Tatarami i odzyskaniem upragnionej wolności. W lesie, w Czerwonkach, jest do dziś miejsce, w którym można sobie zrobić piknik lub małe ognisko, a najstarsi mieszkańcy opowiadają, że jest to właśnie to samo miejsce, w którym ich pradziadowie świętowali owo zwycięstwo nad Tatarami.

Liwia Słowik klasa V

29 maja uczniowie klas 0, I i II uczestniczyli w wycieczce do Muzeum Gazownictwa i Nafty im. Ignacego Łukasiewicza, gdzie mogli zobaczyć jedną z najstarszych kopalni ropy naftowej, odwiedzić zabytkową aptekę, spotkać się z Ignacym Łukasiewiczem w jego laboratorium oraz podziwiać pierwsze lampy naftowe. Brali również udział w lekcji muzealnej dzięki której zapoznali się z historią oświetlenia, a podczas zajęć warsztatowych wykonali własną lampę. Kolejnym punktem wycieczki była wizyta w pijalni czekolady „M.Pelczar Chocolaterie” w Korczynie oraz udział w czekoladowych warsztatach podczas których uczniowie nie tylko degustowali, ale również przygotowywali własne wyroby czekoladowe. Mogli także dowiedzieć się z czego i w jaki sposób wykonywana jest czekolada. Oprócz słodkości, pamiątką z wizyty w pijalni były także dyplomy i własnoręcznie wybijane monety.

Przydatne linki

1 gł

 Urząd Miejski w Błażowej

 

logo UM

 Kuratorium Oświaty 
w Rzeszowie

Kuratorium Oświaty w Rzeszowie

 Okręgowa Komisja 

Egzaminacyjna w Krakowie

indeksoke

Ministerstwo Edukacji Narodowej

imagesmen

Kontakt

36 - 030 Błażowa

Nowy Borek 331

tel./fax. 17 22 98 235

e - mail: spnborek@gmail.com

Projekty

mFundacja mass logotyp ikona sowa rgb 1

działaj lokalnie

 

pobrane

Nasze osiągnięcia

Copyright © 2020 Szkoła Podstawowa w Nowym Borku. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.

Copyright © 2020 spnborek.pl Rights Reserved.